muz wer

 

Noc z Wertyńskim (2007)

Album Noc z Wertyńskim to studyjne nagranie utworów ze spektaklu o tym samym tytule, który od września 2004 roku wystawiany jest na deskach Teatru Ateneum w Warszawie. Składają się na niego szlagiery legendarnego rosyjskiego pieśniarza Aleksandra Wertyńskiego. Całość zachwyca niezwykłym wykonaniem i opowiada o burzliwym życiu kompozytora - pierwszego człowieka w Rosji, który sztukę śpiewu wprowadził na estradę. Artystce w nagraniach towarzyszy gitarzysta Marek Walawender, a spektakl powstał pod opieką literacką Janusza Głowackiego oraz opieką artystyczną Gustawa Holoubka.

 

Obsada: OLENA LEONENKO
MAREK WALAWENDER
Realizacja dźwięku: LEGATO
Producent muzyczny: MERKURY SJ
Wydawnictwo: DREAM MUSIC
Rok wydania:  2006

 

Utwory

  1. Liliowy negr
  2. Za kulisami
  3. Maleńka Baletnica
  4. Piccolo Bambino
  5. Maleńki Kreolczyk
  6. Papuga Floubert
  7. Minutka
  8. To, co powinienem powiedzieć
  9. Obce miasta
  10.  Bal u Pana Boga
  11.  Pani Irena
  12.  W błękitnym i dalekim oceanie
  13.  Tango „Magnolia”
  14.  Czarny Karzełek
  15.  Żółty Anioł
  16.  Marlen
  17.  Jak dobrze żyć bez kobiet
  18.  Marynarze
  19.  Nad różowym morzem

 

Madame Olena
Oboje urodzili się w Kijowe, ale Warszawa stała się dla nich ważnym miejscem – zarówno ze względu na działalność artystyczną, jak i życie osobiste. Dla rosyjskiego barda Aleksandra Wertyńskiego nasza stolica była przystankiem na jego porewolucyjnym emigracyjnym szlaku. Pół wieku później w stolicy pojawiła się Olena Leonenko.

To w kinoteatrze Pałac na Chmielnej Wertyński spotkał baronessę Irenę. Zakochał się na zabój i napisał dla niej romans, który później śpiewał na całym świecie – była to słynna arietka Pani Irena. Wertyńskiego kochała Warszawa, ba – nawet sam marszałek Piłsudski należał do miłośników jego talentu. I oto pół wieku później z tego samego Kijowa przyjeżdża do nas Olena Leonenko. Już nie na występy artystyczne, ale, może, na całe życie. Pisze muzykę dla teatru, ale jej największą miłością jest właśnie Wertyński. Śpiewa jego romanse w spektaklu przygotowanym wspólnie z Januszem Głowackim w Ateneum, ale robi to rzadko i trzeba mieć sporo szczęścia, aby trafić na teatralną „Noc z Wertyńskim”. Na szczęście piosenki barda, jego absolutnie genialne romanse i arietki Leonenko nagrała na płycie, której słucham na okrągło i Państwu ją, z całego serca, polecam. Całość jest niezwykle skromna, wręcz ascetyczna. Olenie towarzyszy jedynie Marek Walawender, na gitarze, reszta... To jest absolutnie magia. Bo tak naprawdę  Olena nie tylko śpiewa Wertyńskiego, ale jest jakby wyjęta z jego świata, ona niczego nie naśladuje, nie udaje. Delikatna, zwiewna, jakby za mgłą. Śpiewa o świecie, którego już nie ma, a jednak gdzieś w nas głęboko pamięć o tej epoce musi drzemać, gdyż umiemy się poddać nastrojowi zaginionego czasu zapisanego w piosenkach artysty.

PAWEŁ SZTOMPKE, Dziennik

© Olena Leonenko 2014

Wszystkie kompozycje na stronie autorstwa Oleny Leonenko