teatr jesienin

 

JESIENIN

 

Autor:  JANUSZ GŁOWACKI
Reżyseria: JÓZEF OPALSKI
Muzyka: OLENA LEONENKO
Kierownik muzyczny: RAFAŁ GRZĄKA
Aranżacja: zespołowa
Scenografia: DOROTA KOŁODYŃSKA
Choreografia JACEK BADUREK
Światło: PIOTR PAWLIK
Kierownik produkcji: [AGATA KABAT]
   
Występują: OLENA LEONENKO: narracja i śpiew
KLAUDIUSZ BARAN / RAFAŁ GRZĄKA: akordeon
WOJCIECH LUBERTOWICZ: instrumenty perkusyjne
ANDRZEJ OLEWIŃSKI: gitara
   
Czas trwania: 80 min.

 

Spektakl muzyczny. Jego bohaterem jest tragiczne i szalone życie Sergiusza Jesienina. Życie utopione w alkoholu, wspaniałej poezji i niezliczonych romansach. Najgłośniejszy to namiętny i absurdalny związek z legendarną tancerką Isadorą Duncan.
A w tle Lenin i krwawa rosyjska rewolucja. Jesienin popełnił samobójstwo mając 30 lat. Ale czy to na pewno było samobójstwo?

Spektakl zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Utwory

  1. List do Matki
  2. Czastuszka
  3. Kołacz
  4. Jeśli zawył na gwiazdę wilk
  5. List do kobiety
  6. Pieśń o suce
  7. Moskwa karczemna
  8. Żegnaj przyjacielu, do widzenia
  9. Odchodzimy sobie pomalutku

 

Na cmentarzu Wagańkowskim, przy grobie rosyjskiego poety Sergieja Aleksandrowicza Jesienina, do dziś trwa wzruszająco-posępny spektakl. Co dzień pojawiają się tam świeże kwiaty, poeci czytają swoje wiersze, palą świeczki i modlą kobiety. Rosjanie wierzą w samobójczą śmierć Jesienina, nazywają go męczennikiem Rosji. Zresztą, wokół tej śmierci jest sporo znaków zapytania. Autorzy ostatnich publikacji na jego temat twierdzą, że był to mord polityczny. Tak czy inaczej – dla starszych Rosjan jest ten poeta rodzajem świętego, dla młodszych – rosyjskim Jimem Morrisonem.


Prowadził fascynujące i przerażające życie, w którym główne role grały: poezja, alkohol, kokaina i kobiety. Nie sposób zliczyć jego żon i kochanek. Z najbardziej znaną – Isadorą Duncan – objechał cały świat, ale psychicznie na zawsze pozostał przykuty do Rosji. Związek z Isadorą był tragiczny, namiętny i absurdalny. Jesienin osiągnął mistrzostwo w rujnowaniu życia sobie i najbliższym. Legendarną tancerkę doprowadził do finansowej, artystycznej i fizycznej ruiny. Ale oczywiście głównym bohaterem spektaklu są wiersze. Wiersze śpiewane. Takie jak „Moskwa karczemna”, „Czarny człowiek”, „List do Matki”, „Pieśń o Suce”. Specjalnie do tego spektaklu Olena Leonenko skomponowała muzykę.

JANUSZ GŁOWACKI

 

W tej opowieści nie ma stanów pośrednich. Jak rozpacz, to absolutna, jak miłość, to do zatracenia. Tak gra to Olena Leonenko... Wieczór w Ateneum jest wiwisekcją losu. Sznur na szyi, potem Meyerhold, Babel, Majakowski, niosący trumnę Jesienina, niedługo później wyrżnięci przez matkę Rosję. Tak miało być. Nie będzie pocieszenia.

JACEK WAKAR, Dziennik

 

W długich, powłóczystych sukniach, boso, upozowaną sylwetką może trochę przypominać Isadorę Duncan, choć nie o żadną dosłowność tu idzie. Na najmniejszej scenie warszawskiego Ateneum pół-opowiada, pół-odśpiewuje ekscentryczną miłość wielkiej tancerki i mrocznego poety ze spuszczoną ze smyczy bestią rewolucji w tle. Ma ciemny, modulowany głos i jakąś zadziwiającą tkliwość w oczach, gdy emocjonalnie choć bez egzaltacji – dlaczego innym nieustannie mylą się te kategorie? – wskrzesza dwoje pięknych duchów w podmuchu historii.

JACEK SIERADZKI, Subiektywny spis aktorów, e-teatr



Oglądając w Atenum najnowszą premierę „Jesienina“ miałem wrażenie, że obcuję z grecką tragedią. Występująca tam Olena Leonenko jest niczym antyczny chór. Jest w niej piekło i raj. Orgazm i konwulsje przedwczesnej skrytobójczej śmierci. To niepowtarzalny portret Rosji. Wspaniałej i przerażającej.

JACEK CIEŚLAK, Rzeczpospolita

© Olena Leonenko 2014

Wszystkie kompozycje na stronie autorstwa Oleny Leonenko