i jak ikona

Ikony stylu, mody, muzyki, telewizji, pop-kultury, ikony komputerowe. Ikony...


Kiedyś genialny mnich-malarz Andriej Rublow zamykał się w celi na czterdzieści dni. Modlił się, pościł i pokornie czekał na objawienie. A kiedy spływała na niego łaska, powstawała ikona. Taka ikona miała moc wielką i świętą.


Ale świat idzie naprzód. Dziś specjaliści od PR-u w krótkich przerwach między lunchem i dinerem ikonizują na prawo i lewo, decydując do kogo mamy się modlić i przed kim paść na kolana w nadchodzącym sezonie.


Teatr na razie broni się resztką sił, „ale w Grenadzie zaraza“.


P.s. Na koniec dobra wiadomość - kilka dni temu w Sankt Petersburgu w restauracji „Puszkin“ jadłam zrazy a’la Rublow.

© Olena Leonenko 2014

Wszystkie kompozycje na stronie autorstwa Oleny Leonenko